Parafialna stołówka
28.01.2008 • Paweł Bartosiak • Aktualności • 11 wyświetleń
Wydawanie posiłków zaczęło się na początku grudnia i trwa do dziś. Ze stołówki dla tych, co się źle mają, jak ją niezmiennie nazywa pomysłodawca przedsięwzięcia ks. Stanisław Dadas, jeszcze nikt nie wyszedł głodny.
W pierwszych dniach działalności przychodziło ok. 25 osób, obecnie po posiłek zgłasza się blisko setka potrzebujących- mówi koordynująca działanie parafialnej stołówki, emerytowana nauczycielka Irena Dul.
Pani Irena jest duszą naszego przedsięwzięcia- wtrąca zaraz ks. Stanisław- to ona znalazła panie, które codziennie poświęcają swój cenny czas, pracując przy naszej jadłodajni.
Oprócz Ireny Dul w stołówce przy parafii NSJ we Włodawie pracują, od początku jej istnienia, jeszcze trzy wolontariuszki: Krystyna Wojtaluk, Jadwiga Głąb oraz Krystyna Filipowicz. To właśnie dzięki nim, co proboszcz parafii ks. Stanisław Dadas podkreśla, stołówka działa do dziś i to działa skutecznie.
Posiłki, w postaci treściwej zupy, przygotowywane są w Warsztacie Terapii Zajęciowej przez jego uczestników i przywożone do parafii. Produkty żywnościowe, których część wydawana jest potrzebującym w formie suchego prowiantu, pochodzą z pobliskiego supermarketu. Stołówka czynna jest od poniedziałku do piątku przez godzinę, od 13 do 14. Ten czas jednak wystarcza, aby zapewnić posiłek wszystkim, którzy się po niego zgłoszą. Jak obliczyły skrupulatnie panie prowadzące stołówkę, w ostatnich dniach korzystało z niej 97 osób: 68 z parafii NSJ, 13 z parafii pw. św. Ludwika, 8 z Adampola, 2 z Okuninki oraz 4 rodziny z Różanki. Stołówka gościła ostatnio także dwóch bezdomnych, jak sami mówili, wędrujących po Polsce.
Cieszę się że jadłodajnia powstała i działa nieprzerwanie do dziś- mówi ksiądz Stanisław Dadas- pomagać należy wszystkim ludziom, niezależnie od tego kim są i jak się prowadzą. Z punktu widzenia duszpasterskiego jest to dla mnie także bardzo duże przedsięwzięcie. Spotykam się codziennie z ludźmi, którzy gdzieś po drodze się zagubili.