UROCZYSTOŚCI PATRIOTYCZNO RELIGIJNE W SUCHAWIE
14.07.2013 • Paweł Bartosiak • Aktualności • 11 wyświetleń
Pierwsza Msza św. w odbudowanej kaplicy po spaleniu w pierwszą rocznicę tej tragedii.
Podziękowania
Niech mi wolno będzie wyrazić wdzięczność ludziom dobrej woli i wielkiego serca, że możemy dziś w rocznicę tamtej tragedii, która dotknęła mieszkańców Suchawy i całej naszej parafii, sprawować Najświętszą Ofiarę, gdy widzieliśmy potworne zniszczenie, wielu zadawało pytanie, czy ksiądz odbuduje, wtedy mówiłem nie dam rady sam, ale z Bożą pomocą i wasza jest to możliwe.
Dziś dziękuję tak jak potrafię, Staropolskim Bóg zapłać. Jestem przekonany, że bez Bożego błogosławieństwa po ludzku sądząc to jest nie do wykonania w ciągu jednego roku, bez wsparcia finansowego oprócz Conkordii - Ubezpieczyciela.
Dziś nasza obecność tak liczna, w tej uroczystości raduje moje serce, że nie na próżno trudziliśmy się, obecność pocztów sztandarowych ogromnej rzeszy harcerzy, tylu kapłanów to dobry znak dla tej odbudowanej świątyni.
Pozwólcie, że przynajmniej niektórym podziękuję w sposób szczególny. Pierwsi przyszli z pomocą Osadzeni z Zakładu Karnego we Włodawie, pomogli wywieść, ponad metr węgli z wnętrza świątyni.
Dziękuję mieszkańcom Suchawy, kto mógł pomagał zbijać tynki do żywej cegły. Podziwiałem panie i małe dzieci, pomagali goście, którzy byli na urlopie nawet z Brukseli.
W sposób szczególny zaangażował się pan Tadeusz Mąka z całą rodziną, zawsze obecny, setki godzin spędził tu w świątyni. Nie oceniony wkład pani Wandy Michalskiej, która mobilizowała, organizowała mieszkańców do pracy. Dziękuję panu Bogdanowi Rząrzewskiemu, który w imieniu Kurii Siedleckiej i Conkordii, służył radą i pomocą, na każdy telefon był na budowie.
Dziękuję panu Tomaszowi Dywańskiemu, który wykonał tak skomplikowany dach i pokrył blachą, zastała nas zima, ale dzięki nim mogła wejść kolejna firma, tynkarzy z panem Stanisławem Tchurzewskim, pracowali do Bożego Narodzenia, czasem dym z piecyków na węgiel dokuczał im, ale dali radę.
Dziękuję panu Władysławowi Blicharskiemu, za wykonanie okiem po kosztach własnych i prac murarskich na wierzy, wypożyczanie dźwigu. Dziękuję panu Stefanowi Jakubiukowi, za wykonanie całej instalacji elektrycznej, ponad kilometr przewodów położonych w ścianach, wykonanie instalacji odgromowej. Dziękuję panu Janowi Tadyniewiczowi i Łukaszowi z Wyryk za prace stolarskie, klatki schodowe balustrady wierze widokowe a w przyszłości wykonane ławki.
Dziękuję panu Wawryszukowi, właścicielowi gospodarstwa w Suchawie, że zawsze udostępnia ciężki sprzęt do różnych prac. Dziękuję Leśnikom na ręce Nadleśniczego pana Andrzeja Kozaka, że przyjęli moją propozycję, aby tę świątynie uczynili swoim domem modlitwy, gdzie patronował będzie św. Hubert, patron leśników i myśliwych.
Dziękuję panu Miazkowi za wysuszenie drewna na schody i ławki. Dziękuję myśliwym, że w raz z leśnikami chcą ufundować dwa witraże w prezbiterium, św. Franciszka i św. Huberta, będą gotowe w październiku.
Raz jeszcze dziękuję Strażakom Powiatowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, za ratowanie tej świątyni i lasu przed jeszcze większym nieszczęściem. Akcja trwała od godziny 2 w nocy do 12 w południe. Dziękuję wszystkim Pocztom Sztandarowym, naszemu Chórowi i Orkiestrze Strażackiej, za uświetnienie tej patriotyczno religijnej uroczystości.
Dziękuję panu Leszkowi Popikowi, za przypomnienie w postaci pomnika o tych, którzy tu walczyli 150 lat temu o wolną Polskę, dobrze że są z nami Harcerki i Harcerze dla nich to jest lekcje historii a dla nas nadzieja, że jest wspaniała młodzież, którą duchowo wspiera kapelan ks. Tomasz Kostecki, który skieruje do nas Słowo Boże.
Wybaczcie to długie podziękowanie, ale mam świadomość, że tak licznie możemy się nie spotkać. Wielkie modlitewne czuwanie z rozważaniem Pisma Świętego odbędzie się we wrześniu w ramach Trzech Kultu we Włodawie, będzie wyjazd do Suchawy.
ks. Stanisław Dadas







